| Czy uczciwe życie nie wystarczy? |
|
|
|
|
Ale – po pierwsze – co to znaczy „być dobrym"? Zakładamy, że jeśli nie zrobiliśmy czegoś wyjątkowo złego i nie jesteśmy mordercami lub pedofilami, to Bóg powinien być z nas zadowolony. Autor: Roger Carswell Biblia jednak naucza czegoś innego. Będziemy oceniani według standardów Boga, nie naszych. Bóg jest doskonały – nigdy nie uczynił niczego złego, ponieważ jest absolutnie czysty i święty. I to On jest standardem doskonałości. Jeśli jesteśmy szczerzy, musimy przyznać, że takiemu standardowi nie jesteśmy w stanie sprostać. Wszyscy zrobiliśmy bowiem rzeczy, o których wiemy, że są złe, choć może wydawały nam się błahe.
Po drugie, wiemy, że nie postępujemy tak, jak powinniśmy. Wszyscy mamy poczucie winy z powodu niektórych rzeczy. Wiemy, że nie sprostaliśmy nawet naszym własnym standardom moralnym, a co dopiero standardom Boga! Widząc, jak Jezus podsumował wszystkie Boże przykazania, czujemy się winni: „Będziesz tedy miłował Pana, Boga swego, z całego serca swego i z całej duszy swojej, i z całej myśli swojej, i z całej siły swojej. [...] Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego" (Mar. 12:30-31). Wiemy, że nie postępujemy w ten sposób. „Bliźnim" – według Jezusa – jest każdy człowiek, nawet nasz wróg. W konfrontacji z doskonałym standardem Boga, nie wyglądamy dobrze. Po trzecie, najważniejszym Bożym kryterium wcale nie jest nasza moralność. Zgodnie z Biblią, tym, co najistotniejsze, jest nasz stosunek do Boga. On stworzył świat. Stworzył też nas. Dał nam życie, ale my Go zignorowaliśmy. To najgorsza forma nieposłuszeństwa. W naszym życiu nie stawiamy Boga na pierwszym miejscu. Niestety, w trakcie naszej krótkiej wędrówki na ziemi często nie dajemy Mu nawet miejsca na marginesie życia. Biblia nie poprzestaje jednak na ujawnieniu naszej beznadziejnej sytuacji i nie pozostawia nas w tym tragicznym położeniu. Przekazuje przesłanie o tym, że Bóg bardzo nas kocha i posłał na ten świat swego Syna. Jezus żył doskonałym życiem i czynił dobro, ale zmarł na krzyżu, biorąc na siebie – zamiast nas – karę za nasze grzechy. Aby pojednać się z Bogiem, nie musimy starać się być „wystarczająco dobrzy". Nie jesteśmy w stanie być „wystarczająco dobrzy". Nie możemy pojednać się z Bogiem poprzez nasze własne starania – musimy w pełni oprzeć się na jedynej rzeczy, która może usunąć nasze winy. Jest nią przebaczenie grzechów, które oferuje Jezus. Stało się ono możliwe dzięki Jego śmierci na krzyżu. Jeśli lekceważymy to, sami narażamy się na ogromne niebezpieczeństwo. © Roger Carswell |