| Dlaczego istnieje cierpienie? - Niebezpieczne założenie |
|
|
|
Strona 2 z 5
Po pierwsze, powinniśmy strzec się przed przyjęciem Dlaczego ktoś miałby zakładać, że ty i ja powinniśmy żyć w świecie pozbawionym bólu i cierpienia? Wielu przyjmuje to założenie, ponieważ zakładają, że skoro Bóg jest miłością, to gdy według swych najlepszych zdolności stosują się do zasad, wówczas wszystko w ich życiu powinno iść gładko. Lecz Biblia nie naucza w ten sposób! Biblia wręcz uczy czegoś przeciwnego! Pomyśl znowu o przykładach ludzi, którzy wiernie służyli Bogu, lecz mimo to bardzo cierpieli. Psalmista przyznaje nawet, że „Wiele nieszczęść spotyka sprawiedliwego..." (Psalm 34,20). Piotr zachęca swych czytelników: „Najmilsi! (umiłowani, tj. wierzący) Nie dziwcie się, jakby was coś niezwykłego spotkało, gdy was pali ogień, który służy doświadczeniu waszemu" (1 Piotra 4,12). Nie dziwcie się! Biblia nie naucza, że nie będziemy cierpieli i że zawsze będziemy „szczęśliwi" – w popularnym rozumieniu tego słowa. Każdy kościół, który wpaja ludziom takie mylne przekonanie, głosi błędną naukę.
Stanie się lub bycie chrześcijaninem nie eliminuje możliwości doznawania różnych form cierpienia. Ten ból lub cierpienie może po prostu wynikać z tego, że żyjemy w upadłym świecie, zatem żaden chrześcijanin nie jest uodporniony na fizyczne cierpienia powodowane przez choroby. Chrześcijanin nie zawsze potrafi też uniknąć emocjonalnych cierpień związanych z życiem rodzinnym. Zakładanie, że można cieszyć się życiem pozbawionym bólu, jest przyjmowaniem niebezpiecznego założenia. Na pewno nie mamy biblijnej podstawy, by je przyjmować. |