| Dlaczego istnieje cierpienie? - Boże utożsamienie się |
|
|
|
Strona 5 z 5
Na koniec, przyjrzyjmy się temu, co nazwałem Kiedy ktoś cierpi, słowa mogą wydawać się zimne i puste; słowa nie zawsze wystarczą. Jednak posłuchaj – Bóg dał nam więcej niż słowa. Dał nam swego Syna. Nikt inny, tylko Jezus Chrystus utożsamił się z nami w naszej potrzebie.· Pewien mały chłopiec nie rozumiał, dlaczego został ukarany. Wiedział tylko to, że jego ojciec odesłał go do jego pokoju bez kolacji, i był głodny. Myślał, że ojciec się o niego nie troszczy. Wówczas drzwi do pokoju się otworzyły, ojciec wszedł i usiadł przy łóżku. Powiedział: „Synu, wiem, że nie rozumiesz, ale pewnego dnia zrozumiesz. Pewnego dnia będziesz zadowolony z tego, że kochałem cię tak bardzo, iż cię właściwie wychowywałem. Chcę jednak, byś wiedział, że ja także tego wieczora nie zjadłem kolacji, i chcę z tobą spędzić noc, tak że razem będziemy głodni". Oczywiście chłopiec nadal był głodny, lecz słowa ojca pomogły mu zasnąć w jego ramionach – ojciec utożsamił się z jego głodem.To właśnie uczynił Bóg. Tak naprawdę nie mam pełnej odpowiedzi na to, dlaczego musimy cierpieć, lecz pomocne musi być to, że Ojciec utożsamił się z naszym bólem.·
„Bóg umiłował świat" – ten grzeszny świat, który Go nie kochał i nadal Go nie kocha. On tak bardzo umiłował świat, że „swego Syna jednorodzonego dał". Największą rzecz, którą kiedykolwiek uczynił dla nas Bóg, dokonał przez cierpienie – i z powodu naszego grzechu. „Bóg zaś daje dowód swojej miłości ku nam przez to, że kiedy byliśmy jeszcze grzesznikami, Chrystus za nas umarł" (Rzymian 5,8). Gdy zaczynam pojmować znaczenie śmierci Jezus Chrystusa, stwierdzam, że nie mogę powiedzieć, iż Bóg się o mnie nie troszczy lub mnie nie kocha. Z tych powodów pytanie: „Dlaczego Bóg dopuszcza cierpienia" zostaje usunięta w cień przez pytanie: „Dlaczego Bóg pozwolił swemu Synowi tak cierpieć?". Jezus w swej śmierci za grzeszników utożsamił się z nami i cierpiał za nas; dlatego chrześcijanie wierzą w Boga miłości. Boże drogi pozostają tajemnicą. Nie zawsze potrafimy dostarczyć odpowiedzi, których domagają się nasze serca. Mamy dwie możliwości. Możemy wymachiwać pięścią przeciw Bogu – i wielu tak czyni. Możemy jednak postanowić, że Mu zaufamy.
|