| Co to jest "grzech przeciwko Duchowi Świętemu"? |
|
|
|
Strona 1 z 2
Autor: F. F. Bruce Stwierdzenie to zachowało się w dwóch formach. Łukasz wymienia je jako jedno z serii stwierdzeń dotyczących Syna Człowieczego i Ducha Świętego, natomiast Marek umieszcza je w kontekście pewnych wydarzeń. (Obie wersje – Marka i Łukasza – zostały połączone w jedno w Mat. 12:31-32.) Marek Według Marka uczeni w Piśmie i znawcy prawa żydowskiego przyszli z Jerozolimy do Galilei, by ocenić dzieła, których - jak słyszeli -dokonywał tam Chrystus, i przyjrzeć się w szczególności jego egzorcyzmom – wypędzaniu demonów z opętanych. (Ten opis i użyte w nim sformułowania wskazują, że opętanie jest rzeczą realną i jednocześnie straszną, nawet jeśli dzisiaj powszechnie sądzi się inaczej). Uczeni w Piśmie doszli do zadziwiającego wniosku: „Mówili, że ma Belzebuba i że mocą księcia demonów wypędza demony" (Mar. 3:22). (Imieniem Belzebub określano kiedyś starożytne bóstwo kananejskie: „pan na wysokościach" a w czasach Jezusa Żydzi używali go w odniesieniu do władcy otchłani, siedziby demonów.) Dowiedziawszy się o tych zarzutach, Jezus obnażył niedorzeczność przypuszczeń, jakoby moc szatana można było pokonać z pomocą niego samego. Następnie oskarżył tych, którzy wysunęli tak niedorzeczny wniosek, o bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu. Dlaczego? Ponieważ rozmyślnie przypisali dzieło Ducha Świętego demonom. Wynika z tego, że każdy grzech i każde bluźnierstwo może zostać przebaczone – jeśli oczywiście grzesznik będzie go żałował. A jeśli ktoś będzie pokutować za bluźnierstwo przeciwko Duchowi Świętemu? Czy nie ma przebaczenia dla człowieka, który żałuje popełnienia tego grzechu?
Czy Paweł grzeszył przeciwko Duchowi Świętemu, w czasach gdy prześladował wierzących, a nawet (według Dz. 26:11) „zmuszał ich do bluźnierstwa"? Najwyraźniej nie, ponieważ (jak pisze w I Tym. 1:13) czynił to „nieświadomie, w niewierze" i dlatego dostąpił miłosierdzia. Gdyby jednak w drodze do Damaszku ujrzawszy światłość i usłyszawszy wezwanie zmartwychwstałego Pana zamknął swoje oczy i uszy oraz trwał w prześladowaniu wierzących, popełniłby „grzech śmiertelny". Jednak nawet wtedy nie uznałby go za grzech i nie szukałby zań przebaczenia; trwałby nadal w przekonaniu, że wykonuje dzieło Boże, a jego sumienie pozostałoby równie spokojne jak przedtem. |