| Czym jest Ewangelia? - Określenia Ewangelii |
|
|
|
Strona 2 z 3
Oto określenia używane w odniesieniu do Ewangelii: 1. Ewangelia Królestwa Gdy używam tego terminu, nie mam na myśli znaczenia, jakie przypisywano mu w przeszłości, ale błogosławioną prawdę głoszącą, że jedynie dzięki wierze w Ewangelię człowiek rodzi się dla Królestwa Bożego. Pewnego dnia do Jezusa przyszedł jeden z przywódców, aby zapytać go o drogę zbawienia. Mistrz odpowiedział mu w prosty sposób: „Musisz narodzić się na nowo". Ale ani Nikodem, ani ty, ani ja, sami nie możemy tego uczynić. W żaden sposób nie przyczyniliśmy się do tego, że narodziliśmy się po raz pierwszy. Sami nie możemy też nic zrobić w sprawie naszych powtórnych narodzin. Musi to być dzieło samego Boga, misternie wykonane poprzez Ewangelię. Oto dlaczego Ewangelia jest nazywana Ewangelią Królestwa: „Jeśli się ktoś nie narodzi powtórnie, nie może ujrzeć królestwa Bożego" (J 3:3). „Jesteście bowiem powołani do nowego życia nie z nasienia, które ginie, lecz z tego, które nigdy nie niszczeje: ze słowa Bożego wiecznie żywego, nie przemijającego. Wszelkie ciało jest niczym trawa, a cała jego świetność – jakby kwiat polny: trawa usycha, kwiat opada. A słowo Pańskie trwa na wieki. Słowem tym zaś jest ogłoszona wam już Dobra Nowina" (1 P BWP). Wszędzie tam, gdzie Paweł i jego towarzysze głosili Ewangelię Królestwa Bożego, mówili, że jedyna droga do Królestwa wiedzie przez powtórne narodziny, a jedyna droga do powtórnych narodzin prowadzi przez wiarę w Ewangelię. 2. Ewangelia Boża
Ponieważ Ewangelia jest dziełem Bożym, Bóg pilnie jej strzeże. Chce, aby pozostała czysta. Nie życzy sobie, aby była mieszana z jakimikolwiek ludzkimi teoriami lub prawami. On nie chce, by łączono ją z obrządkami religijnymi i podobnymi rzeczami. Ewangelia to pochodząca od Boga, czysta wiadomość dla grzesznego człowieka. Bóg podarował nam najprawdziwszą Dobrą Nowinę. 3. Ewangelia Syna Bożego Jest to Ewangelia Syna Bożego. Nie tylko dlatego, że Syn Boży wszędzie, dokądkolwiek się udał, głosił Ewangelię. Przede wszystkim dlatego, że to właśnie o Nim mówi Dobra Nowina. Apostoł Paweł napisał: „(...) spodobało się Temu, który wybrał mnie jeszcze w łonie matki mojej i powołał łaską swoją, aby objawić Syna swego we mnie, bym Ewangelię o Nim głosił poganom" (Ga 1:15-16). Wyznał również: „My głosimy Chrystusa ukrzyżowanego, który jest (...) mocą Bożą i mądrością Bożą" (1 Kor 1,23-24). Ewangelia, która nie wywyższa Pana Jezusa, nie jest prawdziwą Ewangelią. Prawdziwa Dobra Nowina to cudowna wieść o Bożym Synu. Jakże często uczestniczę w spotkaniach, na których mam rzekomo usłyszeć Ewangelię, a zamiast tego słyszę jakiegoś błyskotliwego kaznodzieję mówiącego do oczarowanych słuchaczy o wszystkim i o niczym, ale nie o Jezusie Chrystusie. Ewangelia nie powinna zajmować się niczym innym, tylko Chrystusem. To jest Ewangelia Bożego Syna. 4. Ewangelia Chrystusa W dniu Pięćdziesiątnicy apostoł Piotr nauczał na temat zmartwychwstałego Zbawiciela. Czytamy: „Tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem (Dz 2:36)". Mówi o Nim jako o wywyższonym Pomazańcu, zasiadającym po prawicy Boga. Ewangelia jest Dobrą Nowiną zmartwychwstałego Chrystusa. Nie byłoby Ewangelii dla grzeszników, gdyby Chrystus nie zmartwychwstał. Apostoł mówi: „A jeżeli Chrystus nie zmartwychwstał, daremna jest wasza wiara i aż dotąd pozostajecie w swoich grzechach" (1 Kor 15:17). Pewien niezwykle zuchwały kaznodzieja z Nowego Jorku powiedział kiedyś takie oto kazanie wielkanocne: „Ciało Jezusa wciąż spoczywa w syryjskim grobowcu, ale Jego dusza przemieszcza się". To nie jest Ewangelia Chrystusa! Nie nauczamy Ewangelii martwego Chrystusa, ale żyjącego, który siedzi wywyższony po prawicy Ojca. On zbawia wszystkich, którzy Mu zaufali. Oto dlaczego ci, którzy naprawdę znają Ewangelię, nie mają w kościołach i domach krucyfiksów. Krucyfiks pokazuje martwego Chrystusa, słabego, wiszącego na krzyżu hańby. Ale my nie wskazujemy ludziom martwego Chrystusa, mówimy im o Chrystusie, który żyje. On jest wywyższony, po prawicy Boga i „zbawiać na wieki może całkowicie tych, którzy przez Niego zbliżają się do Boga, bo zawsze żyje, aby się wstawiać za nimi" (Hbr 7:25). 5. Ewangelia łaski Bożej Łaska nie pozostawia człowiekowi możliwości zapracowania na zbawienie. Udaremnia jego wiarę we własną dobroć i możliwość zapracowania na nagrodę oraz uniknięcia sądu. To jest Ewangelia łaski, a łaska jest Bożą niezasłużoną przychylnością dla tych, którzy powinni otrzymać coś wprost przeciwnego. „Jeżeli zaś dzięki łasce – mówi Duch Święty – to już nie ze względu na uczynki, bo inaczej łaska nie byłaby już łaską" (Rz 11:6). Ludzie mówią: „Ale musisz przecież mieć jedno i drugie". Słyszałem pewną historię na ten temat: Był sobie kiedyś przewoźnik, w którego łodzi siedziało dwóch teologów. Jeden twierdził, że zbawienie można otrzymać przez wiarę, drugi argumentował, że przez uczynki. Przewoźnik przysłuchiwał się, a potem powiedział: „Wytłumaczę wam, jak ja to widzę. Wyobraźcie sobie, że to wiosło jest wiarą, a to uczynkami. Jeśli pociągnę jedno, łódka się obróci; jeśli pociągnę drugie, obróci się w drugą stronę, ale jeśli użyję obu wioseł, przepłyniemy rzekę". Słyszałem wielu kaznodziejów posługujących się tą ilustracją, aby udowodnić, że zbawienie otrzymujemy zarówno przez wiarę, jak i przez uczynki. Mogłoby to być prawdą, gdybyśmy do nieba płynęli łodzią. Ale nie płyniemy. Na swoich ramionach niesie nas Pasterz, ten, który przybył, aby szukać zaginionych owiec. Gdy je znajdzie, zanosi do domu. 6. Ewangelia chwały Bożej Bardzo lubię tę nazwę. Pochodzi ona od miejsca, do którego wstąpił nasz Pan, Jezus Chrystus. Zasłona rozdarła się i teraz jaśnieje Boża chwała. Ewangelia mówi o drodze grzesznika do chwały, o drodze do Tronu Łaski, które oczyszcza z wszelkiej skazy. To jest Ewangelia chwały Bożej. Zanim Chrystus wkroczył w miejsce chwały, Ewangelia nie mogła być głoszona w pełni. Gdy znalazł się w chwale, Dobra Nowina rozeszła się po świecie i dotarła do zgubionych grzeszników. 7. Wieczna Ewangelia Ewangelia nigdy nie zostanie zastąpiona przez inną. Nie było żadnej innej przed nią, nie będzie też żadnej innej po niej. Jeden z profesorów Uniwersytetu w Chicago kilka lat temu napisał książkę, w której próbował wykazać, że w dzisiejszych czasach Jezus może zostać zastąpiony przez jakiegoś większego nauczyciela. Wtedy – jak twierdził – On i Ewangelia, której nauczał, ustąpią miejsca nauczaniu, które będzie bardziej odpowiednie dla wykształconych ludzi naszych czasów. Nie, nie! Od zarania dziejów nie potrzebowaliśmy innej Ewangelii, niż ta, która była głoszona przez apostoła Pawła i została potwierdzana znakami. Dobra Nowina ocala grzeszników wszystkich wieków. |