| Zbawiająca historia - Zapowiedzi przyjścia Mesjasza |
|
|
|
Strona 3 z 5
Zapowiedzi przyjścia Mesjasza Dalej, nie ma naszego zbawienia bez zapowiedzi dotyczących Mesjasza. Można by zapytać: A po co w ogóle nam obietnice przyjścia Mesjasza? Odpowiedź jest prosta: Trzeba było wytłumaczyć ludzkości, w jaki sposób Bóg zamierza zbawić grzeszników, aby byli gotowi na przyjęcie i pojęcie tego, co Bóg czyni przez Chrystusa i jak w związku z tym powinni na to odpowiedzieć. Gdyby Chrystus umarł na krzyżu, a my nie mielibyśmy pojęcia, co to wydarzenie oznacza; jakie wypływają z niego skutki; co mamy czynić – to krzyż niczego by nie zmienił. Chrystus by umarł, ale nikt by nie mógł uwierzyć. A bez wiary Bogu się podobać nie można. Dlatego Bóg tak to zaplanował, że przed przyjściem Chrystusa wskazał·–·poprzez różne wydarzenia·–·znaczenie, jakie wcielenie Drugiej Osoby Trójcy i dokonane przez nią odkupienie będzie miało dla świata. Możemy wymienić ich bardzo dużo. Wskaże tylko te najważniejsze: Przejście przez Morze Czerwone Ratunek i odkupienie Bożego ludu; wyzwolenie z niewoli. Prze cały Stary Testament to najważniejsze działanie Boże, do którego odnoszą się autorzy Psalmów jako wielkiego Bożego cudu; dowodu Bożej miłości o Izraela. Wiemy, że to obraz ratunku grzeszników w Chrystusie. Znów: jeśli to nie było realne, to nie jest realne również i to wybawienie, które jest w Chrystusie. Jeśli Bóg nie ratuje realnie Żydów od Egipcjan, to na jakiej podstawie mielibyśmy uważać, że zrobił coś wymiernego z naszym grzechem na krzyżu? Pascha Uczta baranka, którego krew uchroniła Izraelitów od anioła śmierci. Do Paschy odniósł się Chrystus w czasie ostatniej wieczerzy. To On jest tym jedynym barankiem, który chroni od gniewu Bożego tych, którzy·się w Nim·schronili – są pomazani Jego krwią. Nadanie Prawa na górze Synaj Prawo tłumaczyło, czym jest świętość i dobro. Prawo prowadziło do Chrystusa. Chrystus wypełnił je swoim życiem. Spełnienie·przez Chrystusa·Prawa Bożego zapewnia nas o tym, że Jego ofiara podobała się Bogu i została przyjęta. A to oznacza, że prawdziwie nie gniewa się na nas – którym dał wiarę, za których umarł i których okrył płaszczem swojej sprawiedliwości. Zajęcie Ziemi Obiecanej Teolodzy obecnie porównują historię Kościoła do wejścia do Ziemi Obiecanej, ze względu na mesjanistyczne zapowiedzi w Księdze Izajasza, które pokazują, że wprowadza On swój Lud (a chodzić tutaj może tylko o Kościół) do Nowej Ziemi Obiecanej. Bez względu na szczegóły, faktem jest, że Chrystus obiecał nam, że „dana Mu jest wszelka moc na niebie i ziemi” – jest Doskonałym Królem, który prowadzi nas, byśmy „szli, czyniąc uczniami wszystkie narody”. Jeśli Bóg nie wprowadził Swojego Ludu do Kaananu, cóż znaczą obietnice Chrystusa?
W końcu jest także służba i przesłanie proroków Starego Testamentu. To ich proroctwa wprowadzają nas w nowy okres, okres zesłania Ducha; panowania Mesjasza; Nowego Ludu i Nowego Przymierza. Uff… długa ta zbawiająca historia. Bardzo długa jak na jeden artykuł. A to jeszcze nie koniec! To dopiero połowa – omówiliśmy te wszystkie wydarzenia w historii, które wskazują na krzyż i poprzedzają go – a przecież krzyż nie jest końcem historii Bożego działania dla ludzkości! Przeciwnie! To dopiero początek! Zanim naszkicuję te wszystkie wydarzenia, które wskazują na krzyż, następując po nim – jedna uwaga: jakże wspaniałe bogactwo jest w tej historii! Drogi bracie i siostro – czy to wszystko, o czym napisałem, sprawia w Tobie chęć wywyższenia Boga za te wszystkie wydarzenia, którymi naznaczył naszą historię, aby pokazać, że jest Bogiem żywym, Bogiem historii – który działał i działa; który jest w stanie i chce zmienić również Twoje życie – i to realnie; wymiernie? W sposób, który zaobserwujesz w sobie – w zmianie twojego nastawienia do życia i Niego samego; w twoim życiu – w zmianie twojego otoczenia – przeniesienia Cię ze świata do Jego ciała·– Kościoła; obdarowania Cię nowymi więziami i nowym sposobem życia. W końcu – w sposób, który sięga poza zasłonę tego, co możemy poznać – w rzeczywistość duchowej walki, aniołów i demonów, w której stoi po twojej stronie; i w końcu poza śmierć – tę prawdziwą, obecną w naszym życiu granicę, która jest dla nas – z punktu widzenia naszego doświadczenia – wielką niepoznawalną granicą istnienia. |