| Zbawiająca historia - Stworzenie i upadek |
|
|
|
Strona 2 z 5
Stworzenie Zacznijmy od samego początku. Od stworzenia. Czym byłby krzyż, gdyby to nie Bóg stworzył świat? Niczym. Znaczenie krzyża wynika z tego, że śmierć Chrystusa uśmierzyła gniew Boga – tej Osoby we Wszechświecie, która decyduje o wszystkim; której gniew jest realnym zagrożeniem. Wyobraźmy sobie, że ktoś popełnił przestępstwo. Według prawa można jednak karę więzienia zastąpić wysoką opłatą. Oskarżony zbiera najpierw pieniądze, by w końcu wpłacić je do kasy sądu; okazuje się jednak, że sędzia nie jest w stanie nic zmienić, bo w międzyczasie zmieniło się prawo. Jeśli Bóg nie stworzył świata, to jest nic nie znaczącym sędzią. Czy taki bóg w ogóle może być Bogiem? Jest po prostu jednym z wielu mieszkańców wszechświata; może troszkę mocniejszym niż my, ale jednak wciąż nie wszechmocnym. Wciąż, świat może go czymś zaskoczyć; sprawić, że nagle okaże się, że zasady są inne niż mu się wydawało. Bóg jednak jest Stwórcą. To On ustala zasady, którym świat nie może się sprzeciwić. On wyznacza granice morzu (morze dla Żydów było synonimem ciemnych, nieposkromionych i zupełnie nie poddających się człowiekowi sił); On ustala bieg historii; w jego ręku jest wszelka władza; On ustanawia i strąca z tronu największych władców. On króluje; jest prawdziwie Bogiem, bo jest Stwórca świata. Nawet szatan musi prosić Go o zgodę. Jeśli więc nie wierzymy, że to Bóg stworzył świat, krzyż jest dla nas może pewnym znaczącym wyrazem miłości Bożej – ale na pewno nie jest całkowitym i ostatecznym rozwiązaniem problemu grzechu. Świat jest przecież taki złożony. Owszem, krzyż ma na nas jakiś wpływ. Ale „jakiś” nie jest tym samym, co „niezbędny” i „ostateczny.” Czy wierzysz w historię zbawienia? I czy rozpoczynasz ją od stworzenia? Stworzenie człowieka Dalej, to Bóg stworzył człowieka. Człowiek nie powstał z małpy, ale został stworzony mocą Bożego Słowa, w sposób wyjątkowy: na Boży obraz i Boże podobieństwo (imago dei). Bóg zna człowieka do końca. Dlatego to samo Boże Słowo głoszone w mocy Ducha Świętego – który od początku uczestniczył w stworzeniu (Rdz 1:2) – zradza nas, gdy Bóg uzna to za stosowne, do nowego życia (Jakuba 1:18). Jeśli Bóg nie stworzył nas jako ludzi, to nie stworzy nas na nowo. Nie ma takiej mocy. Cała nauka o zrodzeniu na nowo przez Ewangelię jest sentymentalną fikcją. Upadek człowieka Dalej, upadek człowieka. Upadek Adama i Ewy. Aby mogli upaść, musieli najpierw żyć. W historii zbawienia mieści się życie Adama i Ewy. Żyli – bo zostali stworzeni przez Boga. Żyli, i w pewnym momencie przekroczyli Boże przykazanie. I upadli. A wraz z nimi – my.
Jeśli Upadek nie był wydarzeniem – nie był pewnym punktem w historii, które ma określone skutki – to Biblia nie ma nic do powiedzenia na temat grzechu. Bo wszystko, co Biblia mówi na temat grzechu, to historia Adama i Ewy. Czym jest historia Adama i Ewy, jeśli jest tylko przypowieścią? Tylko przypowieścią. Czyli czym? Czyli pewną próbą wyjaśnienia czegoś, co jest zagadką. Skąd się więc ów prawdziwy grzech, którego nasze życie jest pełne, wziął? Bóg Biblii nie ma pojęcia. Daje nam tylko przypowieść o Adamie i Ewie. Ale to nie wszystkie skutki odrzucenia tego elementu zbawiającej historii. Jest jeszcze jeden bardzo poważny skutek – bezpośrednio dotykający samego Jezusa Chrystusa. Paweł stwierdza: „A zatem, jak przez upadek jednego człowieka [Adama] przyszło potępienie na wszystkich ludzi, tak też przez dzieło usprawiedliwienia jednego [Chrystusa] przyszło dla wszystkich ludzi usprawiedliwienie ku żywotowi.” Dlaczego? „Bo jak przez nieposłuszeństwo jednego człowieka wielu stało się grzesznikami, tak też przez posłuszeństwo jednego wielu dostąpi usprawiedliwienia” (Rz 5:18-19). Dla apostoła Pawła zbawienie w Jezusie Chrystusie jest tej samej jakości, co upadek w Adamie. Stąd prosty wniosek: jeśli traktujemy opowieść o Adamie i jego upadku, który spowodował wciągnięcie całej ludzkości w grzech jako pewną alegorię – pouczającą historyjkę, która nie ma nic wspólnego z grzechem, którego doświadczam w swoim życiu – to taką samą jakość ma opowieść o Chrystusie i jego ukrzyżowaniu, powodującym odkupienie wszystkich wierzących od grzechu: to sentymentalna historia, która w żaden realny sposób nie wpływa na mój grzech; na Bożą postawę do niego; w końcu – ów fikcyjny (przynajmniej jako Zbawiciel) Chrystus w żaden sposób nie może zmienić mojego życia. Ewentualnie, opowieść o nim może jakoś wpłynąć na jakość moich uczynków. Ale ów wpływ niczym się nie różni od wpływu innych poruszających historii – jak np. „Mały książę” czy „Stary człowiek i morze” . Innymi słowy: bez historycznego Upadku nie ma historycznego Chrystusa. Chyba, że zlekceważymy List do Rzymian 5:18-19 (Paweł trochę przesadził). A bez historycznego Chrystusa nie ma prawdziwego zbawienia od mojego grzechu; prawdziwego, żyjącego, realnego Zbawcy, który się o mnie troszczy i który mnie prowadzi. Jestem tylko ja i moje myśli, na które wpływają religijne fantazje. Powołanie Abrahama Dalej, nie ma krzyża Chrystusa bez Abrahama. Przyczyna: Abraham jest Ojcem wszystkich wierzących – wierzących Żydów i pogan (Rz 4:11-12). Dla apostoła Pawła istnienie Abrahama nie tylko było bezdyskusyjne, ale nawet takie szczegóły z jego życia, jak to, kiedy poczytano mu wiarę za sprawiedliwość – przed obrzezaniem, czy po – decydowały dla niego o tym, czy poganie mogą być zbawieni przez wiarę, czy nie (Rzymian 4:10). A to oznacza, że rzeczywiście, skoro się nie mylił (a nie mógł się mylić, bo jeśli się mylił, to Duch, który go natchnął, musiał na chwilę zasnąć, a jeśli zasnął, to nie możemy być niczego w Piśmie pewni, bo skąd wiemy, że w innych momentach również nie stało się podobnie), to faktem jest, że jako wierzący poganie (nie-Żydzi), jesteśmy usprawiedliwieni dlatego, że ojciec wszystkich wierzących, Abraham – ten, poza którym nie istnieją żadne obietnice zbawienia, gdyż tylko z Nim Bóg zawarł przymierze, którego wypełnieniem jest przyjście Jezusa Chrystusa (Gal 3:16) – został usprawiedliwiony przed obrzezaniem. Droga siostro, drogi bracie – to że Abraham został usprawiedliwiony przed obrzezaniem, jest naszą historią zbawienia! Dlaczego? Dlatego, że gdyby było inaczej, to zbawienie pogan przez wiarę nie byłoby możliwe! |