| Nowe narodzenie - czym jest i dlaczego jest konieczne? - Czy narodziłeś się na nowo? |
|
|
|
Strona 3 z 3
Czy narodziłeś się na nowo? Pozostaje mi tylko odwołać się do Twojego sumienia. Gdyby doktryna o nowym narodzeniu była drugorzędnej wagi – kiedy osoba nie mająca pewności narodzenia na nowo wciąż mogłaby być zbawiona, jak w przypadku innych doktryn – nie starałbym się wywierać presji. Ale to, o czym tu mówimy, jest jednym z dwóch filarów ewangelii. Pierwszym jest zbawienie z łaski przez ofiarę Chrystusa, a drugim właśnie odnowienie serca przez Ducha Świętego. Tak jak musimy doświadczyć przebaczenia, tak musimy dostąpić przemiany. Musimy zostać odnowieni tak, jak zostaliśmy odkupieni. Jest to szczególnie ważne w czasach, w których żyjemy. Wielu przyjmuje zwiastowanie o mocy i pragnieniu Chrystusa, by ich zbawić, jednak nadal żyją w grzechu. Zapominają o tym, że tak jak dzieło Chrystusa musiało się dokonać dla nas, tak dzieło Ducha Świętego musi dokonać się w nas. Mocarz, Szatan, musi zostać usunięty z naszego domu, a Jezus musi go objąć w posiadanie. Musimy tu, na ziemi, rozpocząć życie świętych, albo nigdy nie znajdziemy się w ich gronie w niebie. Dzieło Chrystusa jest w pełni naszą przepustką do nieba, ale musimy zostać przemienieni, aby w nim zamieszkać. Muszę powiedzieć, że doktryna o nowym narodzeniu dzieli każdy kościół na dwie części, a linia, która pomiędzy nimi przebiega oddziela pszenicę od plew. W każdym kościele są ci, którzy narodzili się jedynie z ciała i ci, którzy narodzili się też z Ducha. Niewiele jest kościołów, gdzie nie cisną się na usta te słowa: „Panie oto wielu jest powołanych, ale niewielu wybranych”. Królestwo Boże to nie tylko kwestia języka i zewnętrznych przejawów pobożności. To musi pochodzić z wnętrza człowieka, z samego środka jego serca. Nie zawaham się powiedzieć, że wielu członków kościoła to ludzie martwi duchowo. Dlatego błagam Cię, abyś sprawdził swoje serce i upewnił się, czy narodziłeś się na nowo? Czy istnieją solidne podstawy abyś stwierdził, że zdjąłeś z siebie starego, miłującego grzech, człowieka, a przyoblekłeś się „w nowego człowieka, który jest stworzony według Boga, w sprawiedliwości i świętości prawdy” (Efazjan 4:24)? Czy Twój umysł został odnowiony? Czy rodzisz owoce ciała, czy Ducha? Czy pragniesz rzeczy tego świata, czy Bożych? Jesteś człowiekiem cielesnym, czy duchowym? Nie byłoby dobrze, gdybym zataił przed Tobą prawdę o konieczności narodzenia się na nowo, nie byłoby też mądrze gdybyś ją odrzucił.
Czy narodziłeś się na nowo? Bez tego nie ma zbawienia. Jeśli nie narodziłeś się na nowo, nie możesz ujrzeć Królestwa Bożego. Pomyśl, jak przerażającym doświadczeniem będzie oglądać je z daleka i nie zostać wpuszczonym, tak jak stało się to w przypadku bogacza z przypowieści (Ew. Łukasza 16:19-31). Jak okropnie będzie znaleźć się w piekle, w pełni zadowolonym ze swojej kondycji duchowej, lecz nie narodzonym na nowo. Wiele jest dróg na zatracenie, ale żadna nie jest tak smutna jak ta, którą podążają nominalni chrześcijanie – mężczyźni i kobiety, którzy mieli światło, poznanie, ostrzeżenia, środki i możliwości, a jednak idą tą drogą z uśmiechem, jakby kazania nie dotyczyły ich, piekło było łożem usłanym różami, a Bóg był kłamcą, który nie dotrzymuje słowa. Czy narodziłeś się na nowo? Nie chciałbym, aby ten tekst napełnił Twoją głowę wiedzą na ten temat, ale aby poruszył Twoje serce. Nie wszyscy, którzy chodzą do kościoła będą zbawieni. Zbory i pastorzy są po to, aby pobudzić Cię do wejrzenia w siebie, abyś przebudził się i dostrzegł prawdziwy stan swojej duszy. Zaraz po tym, jak odpowiesz sobie na pytanie: „Czy przyjąłem Chrystusa jako swojego Zbawiciela”? powinieneś zadać sobie inne: „Czy narodziłem się na nowo”? Drogi Czytelniku, jeśli kochasz życie, sprawdź jaka jest Twoja kondycja duchowa. Jeśli nie jesteś przekonany, że w Twoim życiu nastąpiło nowe narodzenie, wiedz, że tysiąc razy lepiej jest przekonać się o tym teraz, kiedy żyjesz i możesz żyć na wieki, niż wtedy, kiedy będzie już za późno i czeka Cię wieczne potępienie! Z doświadczeniem nowego narodzenia wiąże się wiele cudownych obietnic. Wielu chrześcijan mogłoby podzielić się z Tobą historią swojego życia, które było straszliwą ciemnością dopóki nie zajaśniał w nim Chrystus. Kościół w Koryncie składał się z wielu mężczyzn i kobiet, którzy niegdyś żyli w strasznym grzechu, jednak Apostoł Paweł pisze o nich: „aleście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imieniu Pana Jezusa Chrystusa i w Duchu Boga naszego” (I Koryntian 6:11). Wielu chrześcijan w Efezie żyło wcześniej w grzechu, tak jak być może Ty dzisiaj, ale Bóg ich ożywił wraz z Chrystusem, aby byli Jego dziełem, stworzeni w Chrystusie Jezusie do dobrych uczynków (por. Efezjan 2:4-10). Zbadaj więc swoje serce i przybliż się w modlitwie do Boga, a On zbliży się do Ciebie. Jeśli jednak nie poprosisz Go o życie wieczne, nie otrzymasz go. Ja również modlę się do Boga, który może wszystko nowym uczynić, aby w swoim Duchu dotknął Twojego serca i przekonał cię o tej prawdzie, tak abyś nie zaznał odpocznienia dopóki nie staniesz się nowym stworzeniem, kobietą lub mężczyzną, który może powiedzieć: „niegdyś byłem umarły, lecz teraz żyję; byłem ślepy, ale odzyskałem wzrok”. |