Kim jestem? PDF Drukuj Email
Spis treści
Kim jestem?
Odpowiedź chrześcijaństwa
Co z tego wynika
Wszystkie strony

wieczoremI stworzył Bóg człowieka na obraz swój. Na obraz Boga stworzył go. Jako mężczyznę i niewiastę stworzył ich (Rdz 1:27).

Kim jestem? Kim jest człowiek? Każdy w jakiś sposób odpowiada na to pytanie. Każdy człowiek ma bowiem pewien obraz siebie. Istnieje więc bardzo dużo odpowiedzi. Warto chwilę zastanowić się nad tymi najczęstszymi.

Autor: Mateusz Wichary

Odpowiedzi niechrześcijańskie

Z perspektywy ewolucji człowiek jest zorganizowaną formą białka, powstałą przez kosmiczny przypadek. Zasadą wpływająca na rozwój jest przetrwanie najsilniejszych osobników. W zasadzie takie ujęcie sprawy wnioskuje brak moralności. Jedyną wartością z tego wynikającą jest siła, potrzebna do przetrwania; a przetrwanie – bez względu na wszelkie służące mu środki – jest ostatecznym, uzasadnionym i pożądanym celem człowieka. Egoizm jest więc słuszny i konieczny. Egoizm zarówno osobisty, jak i narodowy czy też przejawiany przez jakąkolwiek inną grupę.

W oparciu o ewolucyjne podstawy różne nauki dają własne odpowiedzi. I tak psychologia widzi człowieka jako produkt wewnętrznych impulsów, popędów. Skoro istnieją, to są dobre. To jednak stwarza problem wyjaśnienia dokonywania wyborów moralnych. Socjologia w zasadzie twierdzi, że człowiek jest zdeterminowany wychowaniem, miejscem w strukturze społecznej. Biologia widzi przyczyny naszego zachowania w pewnych uwarunkowaniach genetycznych i zachodzących w nas procesach chemicznych, które mają wyjaśniać odczuwanie miłości, nienawiści, dokonywanie takich a nie innych wyborów.

linie_papilarne

Jeśli chodzi o filozofie Wschodu (drugi ważny nurt ludzkich przekonań), to ciężko je krótko podsumować. Spróbuję jednak, jednocześnie przepraszając za pewne konieczne uproszczenie. To, co wydaje mi się charakterystyczne dla większości z nich, to pojmowanie człowieka jako wędrowanie części ku pewnej całości. Powstałego w wyniku błędu elementu, który dąży do zlania się z prawdziwą substancją świata. Zlania i rozpłynięcia się. Problemem staje się tu wartość osobowości i jednostkowości konkretnego człowieka. Mnie takim, jakim jestem. Ów stan – bycia sobą, a nie kimś innym – jest raczej ograniczeniem; ewentualnie pewnym materiałem wyjściowym, który jednak należy doskonalić ku przeistoczeniu w coś zupełnie innego.

Dzisiejszy światopogląd wielu osób w kręgu kultury Zachodu można przedstawić jako połączenie tych dwóch poglądów. Nasza kultura dziedziczy spuściznę racjonalizmu z jego naukowo-ewolucyjnym podejściem. Jednak nie jesteśmy już tak bardzo pewni natury świata. Nie podoba nam się naukowe wyjaśnienie z jego fatalistycznym, ponurym wnioskiem. Wręcz wydaje się uproszczone, a nawet prostackie. Wielu sięga więc po metafizyczne (poza-racjonalne) wytłumaczenie świata, często właśnie do filozofii Wschodu, ponieważ ta również mówi o ewolucji, która tworzy podstawę dla naturalnego zmieszania tych dwóch prądów.

Wszyscy ludzie czują, że są kimś ważnym (mają „wieczność w sercach" – Kazn 3:11); ale jednocześnie widzą, że coś jest z człowiekiem nie tak (Bóg działa przez sumienie – Rz 2:15-16). I szukają odpowiedzi. Bo jej nie znają lub nie potrafią nazwać i – co jest znakiem naszych czasów – zazwyczaj się do tego przyznają.

Powyższe odpowiedzi nie dają satysfakcjonujących odpowiedzi na pytania: Czym jest wolność? Czym jest godność? I wynikające z tego: Jaki sens ma moje postępowanie? Innymi słowy, nie uzdalniają do dogłębnej odpowiedzi na pytanie: Kim jestem?, ze względu na brak definicji podstawowych pojęć, które mogłyby ją dać.



 

   www.jezus.pl
Jezus.pl