Start Czytelnia Drogowskazy Co się dzieje po śmierci? - Tragedia piekła
Co się dzieje po śmierci? - Tragedia piekła PDF Drukuj Email
Spis treści
Co się dzieje po śmierci?
Tragedia piekła
Wspaniałość nieba
Wszystkie strony

Tragedia piekła

Są tacy, którzy nauczają, że ostatecznie wszyscy zostaną uratowani, że Bóg jest Bogiem miłości i nigdy nie wyśle nikogo do piekła. Wierzą, że słowo „wieczny" w gruncie rzeczy nie znaczy „na zawsze". Niemniej jednak, to samo słowo, które mówi o wiecznym oddzieleniu od Boga, jest użyte dla określenia wieczności nieba. Ktoś powiedział: „Bezstronność wymaga, abyśmy traktowali jednakowo radość sprawiedliwych i karę nieprawych, gdyż określają je te same greckie terminy, oznaczające trwałość".

Są tacy, którzy głoszą, że ci, którzy nie przyjęli Bożego odkupienia, zostaną po śmierci unicestwieni, że ich egzystencja skończy się. Przeszukując Biblię od początku do końca, nie znalazłem najmniejszego dowodu, który poparł by ten punkt widzenia. Biblia mówi, że niezależnie od tego, czy jesteśmy ocaleni, czy zgubieni, egzystencja duszy i osobowości jest świadoma oraz wieczna.

Inni nauczają, że po śmierci wciąż istnieje możliwość zbawienia, że Bóg da jeszcze jedną szansę. Biblia jednak nie wspomina o tym. Ciągle ostrzega nas: „Oto teraz czas łaski, Oto teraz dzień zbawienia" (2 List do Koryntian 6, 2).

Można przytaczać wiele fragmentów Pisma wskazujących, że piekło czeka każdego człowieka, który świadomie i z własnej woli odrzucił Chrystusa jako Pana i Zbawiciela:

bg_co_3„Męki cierpię w tym płomieniu" (Ew. Łukasza 16, 24).

„Kto by rzekł: Głupcze, pójdzie w ogień piekielny" (Ew. Mateusza 5, 22).

„Syn Człowieczy pośle swoich aniołów i zbiorą z Królestwa jego wszystkie zgorszenia, i tych, którzy popełniają nieprawość, i wrzucą ich do pieca ognistego; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów" (Ew. Mateusza 13, 41-42).

„Tak będzie przy końcu świata; wyjdą aniołowie i wyłączą złych spośród sprawiedliwych, i wrzucą ich w piec ognisty; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów" (Ew. Mateusza 13, 49-50).

„Wtedy powie i tym po lewicy: Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, zgotowany diabłu i jego aniołom" (Ew. Mateusza 25, 41).

„Plewy spali w ogniu nieugaszonym (Ew. Mateusza 3, 12).

„W ogniu płomienistym, wymierzając karę tym, którzy nie znają Boga, oraz tym, którzy nie są posłuszni ewangelii Pana naszego Jezusa. Poniosą oni karę: zatracenie wieczne, oddalenie od oblicza Pana i od mocy chwały jego (2 List do Tesaloniczan 1, 8-9).

„Pić będzie samo czyste wino gniewu Bożego z kielicha jego gniewu i będzie męczony w ogniu i w siarce wobec świętych aniołów i wobec Baranka. A dym ich męki unosi się w górę na wieki wieków i nie mają wytchnienia we dnie i w nocy (Obj. Jana 14, 10-11).

„I śmierć, i piekło zostały wrzucone do jeziora ognistego; owo jezioro ogniste, to druga śmierć. I jeżeli ktoś nie był zapisany w księdze żywota, został wrzucony do jeziora ognistego" (Obj. Jana 20, 14-15).

„Udziałem zaś bojaźliwych i niewierzących, i skalanych, i zabójców, i wszeteczników, i czarowników, i bałwochwalców, i wszystkich kłamców będzie jezioro płonące ogniem i siarką. To jest śmierć druga" (Objawienie Jana 21,8).

Słyszę, jak ktoś mówi: „Nie wierzę w piekło. Moją religią jest Kazanie na Górze". Przeczytajmy więc jego fragment: „Jeśli tedy prawe oko twoje gorszy cię, wyłup je i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby całe ciało twoje miało pójść do piekła. A jeśli prawa ręka twoja cię gorszy, odetnij ją i odrzuć od siebie, albowiem będzie pożyteczniej dla ciebie, że zginie jeden z członków twoich, niż żeby miało całe ciało twoje znaleźć się w piekle" (Ew. Mateusza 5, 29-30).

Mamy tu słowa Jezusa, wyraźnie mówiące o tym, że istnieje piekło. Jezus nauczał o nim, ilustrował je przykładami i nieustannie ostrzegał ludzi przed szaleństwem życia na ziemi w grzechu i w obłudzie.

Nie ma wątpliwości, że źli ludzie już tu na ziemi przechodzą przez pewnego rodzaju piekło. Biblia mówi: „Wiedzcie, że kara za wasz grzech was spotka" (4 Ks. Mojżeszowa 32:23) oraz „Co człowiek sieje, to i żąć będzie" (List do Galacjan 6, 7). Istnieją jednak dokoła nas przykłady tego, że niektórym złym ludziom dobrze się powodzi, podczas gdy prawi cierpią za swą prawość. Biblia naucza, że nadejdzie czas odpłaty i sprawiedliwości.

Czy kochający Bóg pośle człowieka do piekła? Odpowiedź brzmi: Tak, lecz nie zrobi tego chętnie.

Człowiek skazuje sam siebie za to, że odrzucił drogę zbawienia, wskazaną przez Boga. Z miłości i z litości, Bóg ofiarowuje mężczyznom i kobietom drogę ratunku, drogę zbawienia, nadziei oraz udział w lepszej przyszłości. Człowiek – w swej ślepocie, głupocie i uporze, egoizmie i miłości do grzesznych przyjemności – odrzuca prosty Boży ratunek przed cierpieniem wiecznego wygnania.

Załóżmy, że jesteś chory i wezwałeś lekarza, który przybył i dał ci receptę, ty jednak – po namyśle – postanowiłeś zignorować jego radę i odmówiłeś przyjęcia lekarstwa. Gdyby lekarz przyszedł po kilku dniach, mógłby zobaczyć cię w znacznie gorszym stanie. Czy mógłbyś obwiniać go za to? Czy mógłbyś twierdzić, że jest odpowiedzialny? On dał ci receptę. Zapisał ci lek, lecz ty odmówiłeś przyjęcia go.

W podobny sposób Bóg daje lekarstwo na chorobę rasy ludzkiej. Lekarstwem tym jest osobista wiara i powierzenie się Jezusowi Chrystusowi. Lekarstwem jest odrodzenie. Jeśli z własnej woli odrzucamy to, musimy ponieść konsekwencje i nie możemy za nie obwiniać Boga. Czy to Jego wina, że odrzucamy lekarstwo?

Niektórzy pytują: „Na czym polega piekło?". Słowo „piekło" w naszej Biblii jest tłumaczeniem czterech różnych słów. Jednym z nich jest SZEOL. W Starym Testamencie Słowo to przetłumaczono (z hebrajskiego) trzydzieści jeden razy jako „piekło". Oznacza ono „stan niewidzialny". Wiążą się z nim takie określenia, jak smutek, cierpienie, i zniszczenie.

Drugim słowem, przetłumaczonym (z języka greckiego) jako „piekło" i dziesięciokrotnie występującym w Nowym Testamencie jest HADES. Oznacza ono to samo, co SZEOL w Starym Testamencie. Wiąże się z nim sąd i cierpienie.

Trzecim słowem jest TARTARUS. Użyte ono zostało tylko raz w Drugim Liście Piotra 2, 4. Jest tam mowa o miejscu kary nieposłusznych aniołów. TARTARUS to miejsce sądu – więzienie, loch, w którym panuje kompletna ciemność.

Czwartym słowem przetłumaczonym jako „piekło" jest GEHENNA, czyli Dolina Hinnon Występuje w Nowym Testamencie jedenaście razy. Użycie przez Jezusa tego słowa świadczy o tym, że znał On Dolinę Hinnon pod Jerozolimą, gdzie stale paliły się odpadki i śmieci.

Inni pytują: „Czy ogień piekielny, o którym mówi Biblia, należy rozumieć dosłownie?". Niewątpliwie Biblia wielokrotnie posługuje się słowem „ogień" w przenośni. Bóg jednak ma ogień, który pali, lecz nie niszczy.

Gdy Mojżesz ujrzał płonący krzak, był zdumiony tym, że krzak nie spalał się. Trzech hebrajskich młodzieńców wrzucono do rozpalonego pieca, lecz płomień ich nie strawił; w istocie nie przypalił się nawet jeden włos na ich głowach.

Z drugiej strony Biblia mówi, że nasz język jest „rozpalony przez piekło" (List Jakuba 3, 6) za każdym razem, gdy źle mówimy o naszych bliźnich. Nie oznacza to, że gdy mówimy coś złego o innych, pojawia się dosłowny ogień. Niezależnie jednak od tego, czy chodzi tu o dosłowne płomienie, czy przenośne, efekt jest rzeczywisty. Jeśli ogień nie istnieje, znaczy to, że Bóg używa symbolu dla wskazania czegoś, co może być znacznie gorsze.

W istocie rzeczy piekło jest oddzieleniem od Boga. Jest ponowną śmiercią, opisaną jako świadome pozbawienie siebie tego wszystkiego, co jest światłem, radością, dobrocią, sprawiedliwością i szczęściem. W Biblii istnieje wiele przerażających opisów tego strasznego stanu.

Dziwne jest to, że ludzie przygotowują się do wszystkiego z wyjątkiem śmierci. Przygotowujemy się do studiów. Przygotowujemy się do prowadzenia interesu. Przygotowujemy się do pracy zawodowej. Przygotowujemy się do małżeństwa. Przygotowujemy się do starości. Przygotowujemy się do wszystkiego z wyjątkiem chwili śmierci. A jednak Biblia mówi, że każdemu z nas przeznaczone jest w końcu umrzeć.

Każdemu człowiekowi śmierć wydaje się być czymś naturalnym, gdy dotyczy ona innych ludzi, a jednocześnie czymś nienaturalnym w odniesieniu do niego samego. Śmierć zrównuje wszystkich. Pozbawia bogacza jego milionów, a z biedaka zdziera łachmany. Studzi chciwość i gasi płomienie namiętności. Wszyscy chcieliby zapomnieć o istnieniu śmierci, a jednak wszyscy musimy przed nią stanąć. Każdy: książę i wieśniak, głupiec i filozof, morderca i święty. Śmierć nie zna granic wieku, nie czyni też wyjątków. Jest tym, czego boją się wszyscy ludzie.

Pod koniec swego życia Daniel Webster opowiedział o tym, jaki kiedyś uczestniczył w nabożeństwie odbywającym się na wsi. Prowadzący nabożeństwo był pobożnym, starym człowiekiem o prostym sercu. Po modlitwie powstał i odczytał tekst. Następnie, z niezwykłą prostotą i szczerością powiedział: „Moi przyjaciele, możemy umrzeć tylko jeden raz".

Komentując te słowa, Webster powiedział potem: „Choć słowa te wydawały się oziębłe, wywarły na mnie największe wrażenie spośród wszystkich, jakie kiedykolwiek słyszałem".

Łatwo jest myśleć o tym, że inni mają spotkać się ze śmiercią, trudno jest jednak nam samym pamiętać, że my również musimy przyjść na to samo spotkanie. Gdy widzimy żołnierzy idących na front, czytamy o więźniu skazanym na śmierć lub odwiedzamy śmiertelnie chorego przyjaciela, czujemy, że dokoła tych ludzi wytwarza się uroczysta atmosfera. Śmierć jest wyznaczona każdemu, a to, kiedy ona nastąpi, jest tylko sprawą czasu. Inne umówione spotkania – związane z interesami lub z przyjemnościami – możemy zaniedbać. Możemy nie dotrzymać ustaleń i ponieść tego konsekwencje. Spotkania ze śmiercią żaden człowiek nie może jednak zignorować, żaden człowiek nie może go zaniechać. Stawić się na to spotkanie można tylko raz, ale stawić się musi każdy.

Gdyby śmierć fizyczna była jedynym następstwem życia z dala od Boga, nie mielibyśmy czego się bać, Biblia ostrzega jednak, że istnieje śmierć druga, która jest wiecznym oddzieleniem od Boga.



 

   www.jezus.pl
Jezus.pl